W Inowrocławiu obywatelka Ukrainy została zatrzymana i oskarżona o kolejne wykroczenia. Po serii incydentów, w tym kradzieży w aptece, kryminalni zainicjowali działania, które mają zakończyć się sądowym rozstrzygnięciem dotyczącym jej przyszłości w Polsce. Ekspertzy wskazują na lekceważący stosunek zatrzymanej do obowiązujących w kraju przepisów prawnych. Przypadek ten wywołuje szereg pytań o bezpieczeństwo i porządek publiczny.
Ostatnie zdarzenie miało miejsce 31 grudnia 2025 roku, kiedy to z apteki skradziono telefon komórkowy, pieniądze oraz odzież o łącznej wartości przekraczającej 1700 złotych. Po zebraniu dowodów oraz ustaleniu rysopisu podejrzanej, policjanci z Inowrocławia przystąpili do poszukiwań. Udało im się odnaleźć kobietę na przystanku autobusowym, gdzie miała nienależące do niej rzeczy, w tym skradzione przedmioty.
W toku śledztwa okazało się, że zatrzymana, 39-latka, ma na swoim koncie już siedem wykroczeń związanych z kradzieżami oraz nałożone grzywny. Dodatkowo, brak było dowodów na legalność jej pobytu w Polsce oraz jej utrzymania. Zatrzymana została doprowadzona do prokuratury, gdzie odpowie za przestępstwo kradzieży. Decyzję o ewentualnej deportacji podejmie sąd, który zadecyduje o dalszych krokach w związku z jej obecnością w kraju.
Źródło: Policja Inowrocław
Oceń: Kobieta z Ukrainy z zarzutami o kradzież i możliwą deportację
Zobacz Także



